Chociaż miało być odwrotnie, to dziś nazwa Pirelli przez wielu kojarzona jest tylko z ekskluzywnym kalendarzem, a nie z tak przyziemną sprawą, jaką są opony samochodowe. Coś, co miało być dodatkiem i chwytem marketingowym stało się swoistą filozofią, za którą podążają inne firmy, w tym także polskie.
Seksowne, piękne, wyjątkowe i ekscytujące to jedne z wielu epitetów, jakimi można określić fotografie corocznych edycji kalendarza Pirelli. Fotografowie, których nazwiska widnieją pod nimi mogą czuć się wybrani wśród artystów z całego świata, a modelki mają dzięki niemu sławę podaną na talerzu. Dla tej firmy pracowali tacy mistrzowie jak m.in Annie Leibovitz. Mieć to wydanie w swoim domu, to posiadać rarytas, o którym większość śmiertelników może jedynie pomarzyć. Być posiadaczem kalendarza Pirelli jednocześnie znaczy być kimś ważnym. Wśród nich są m.in takie osobistości jak książe Philip, Harold Wilson, miał go nawet John Lennon.
Zaczęło się w 1964 roku, gdy zamiast fotografować opony, Robert Freeman zrobił seksowne zdjęcia modelce na francuskiej plaży. Od tamtej chwili kalendarz stawał się coraz słynniejszy i, co ważniejsze, coraz bardziej ekskluzywny bo przeznaczony jedynie dla wybranej garstki odbiorców. Dziś na każde wydanie czekają rzesze wielbicieli, a galerie, w których prezentowane są zdjęcia Pirelli są tłumnie odwiedzane.
Cyli świat dzieli się na tych co mają kalendarz Pirelli i tych co o nim marzą. A ... »
wysmakowane te zdjęcia! I dlatego ten kalendarz jest taki ekskluzywny.
Za kase te laski zrobią WSZYSTKO!!!!!
tych lasek że się tak zgadzają na takie zdjęcia.


Kalendarze teraz, to mają nawet sklepy mięsne. Niektórzy nie przywiązują uwagi ... »
co tak mało zdjęć?
Firma CHIMENTO szczyci się swoimi ...
Do ludzi uwielbiających opływać w luksus ...
Od niedawna dostępne są na polskim rynku ...
Kolekcja lamp zaprojektowana przez ...
Copyright © 2010 Wirtualna Polska