2009-12-11
Aukcyjne szaleństwa 2009
(fot. Bonhams)
3. Jurassic Park
Nie mamy żadnych wątpliwości - to osobisty faworyt redaktorów Luxclubu. Liczący 66 milionów lat (!) szkielet to jeden z największych i najlepiej zachowanych szczątków tego gigantycznego drapieżnika. Odkryty w Południowej Dakocie pod koniec lat 80-tych, przez syna pewnego farmera, sprzedany anonimowemu nabywcy, był zamknięty w magazynie aż do 3 października. Właśnie tego dnia odbyła się aukcja w hotelu Venetian w Las Vegas.
Niestety eksponat opatrzony numerem 23 nie znalazł nabywcy. Liczący 170 kości „Samson” (tak ochrzcili go naukowcy) spotkał się z umiarkowanym zainteresowaniem, a kwota 3,6 mln dolarów okazała się niewystarczająca. Nie mieści nam się to po prostu w głowach!
4. Rekordowy Rembrandt
Jak podaje dom aukcyjny Christie, na zakończonej 1 grudnia aukcji, pobito kolejny rekord. Pochodzący z 1658 roku obraz autorstwa Rembrandta, zatytułowany "Portret mężczyzny podpierającego się pod boki", został sprzedany za 20,2 mln funtów.
Tym samym dzieło stało się piątym najdroższym w historii obrazem spośród dzieł dawnych mistrzów. Rekordzistą jest "Rzeź niewiniątek" Petera Rubensa, za którą w 2002 r. zapłacono 49,5 mln funtów. Najdroższym płótnem XVII-wiecznego holenderskiego mistrza był dotychczas "Portret 62-letniej kobiety", który w grudniu 2000 r. został zlicytowany za bagatela 19,8 mln funtów.
„Mężczyzna” po raz ostatni pojawił się na aukcji w 1930 r., gdzie sprzedający uzyskał za niego 18,5 tys. funtów. Następnie przeszedł przez szereg prywatnych kolekcji w USA, a po raz ostatni można go było obejrzeć można na wystawie w Detroit w 1970 r.
5. Muszkieter Picassa
To, że dzieła Picassa osiągają zawrotne sumy wiadomo nie od dziś. Dlatego trudno się dziwić, że jego dość stosunkowo późny obraz został sprzedany za 11,5 mln dolarów na czerwcowej licytacji zorganizowanej przez dom aukcyjny Sotheby’s.
Pochodzące z 1969 płótno datowane jest na okres, kiedy artysta, ogarnięty kolejną obsesją, z upodobaniem malował XVII- wiecznych szermierzy- awanturników w charakterystycznych szpiczastych kapeluszach. W tej wersji „muszkieter” ubrany w żółtą kurtę stoi nawet w pozie przypominającej tę z obrazów starych mistrzów.